Uncategorized

Sunny&Sick Paris

Po kilku nocach spędzonych w hostelu proste przyjemności smakują jak nigdy: śniadanie przy kuchennym blacie, ulubiona kawa z mlekiem, długi, gorący prysznic i czytanie blogów w łóżku. Wielkim łóżku w wielkim mieszkaniu. Wielkim wygodnym łóżku w wielkim i pięknym mieszkaniu. Za oknem 25 stopni, cudowna jesień w Paryżu, Internet hula jak szalony, czegóż można chcieć więcej? 
Oczywiście lepiej byłoby nie chorować, a wciąż dusi mnie kaszel i czuję, że mam podwyższoną temperaturę. Lepiej też byłoby pędzić po mieście na 10 castingów, zamiast na jeden, ale przynajmniej zyskałam upragnioną chwilę dla siebie – w ciszy i spokoju mogę doprowadzić zmęczone ciało do porządku, dopić przywiezioną z Polski kawę, pomalować odżywką paznokcie.

Niedługo napiszę więcej, zostanę z Wami dłużej.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

11 komentarzy

  • Reply marry_harry Wrzesień 24, 2013 at 12:12 pm

    Powodzenia na dalszych castingach i zdrowia ,trzymaj się 🙂 czekam na dalsze posty 😉

  • Reply Bright like sun Wrzesień 24, 2013 at 12:16 pm

    duużo zdrowia i więcej postów z takimi zdjęciami 🙂

  • Reply Magda Wrzesień 24, 2013 at 12:18 pm

    Paryż, jak tam pięknie, słonecznie i smacznie! 🙂 Buziaki!

  • Reply Joanna Wrzesień 24, 2013 at 12:27 pm

    Paris, Paris! 🙂

  • Reply Askadasuna Wrzesień 24, 2013 at 1:15 pm

    Fantastyczne zdjęcia! : )
    Przydałoby mi się kilka dni gdzieś z daleka : )

  • Reply Grafica Wrzesień 24, 2013 at 2:44 pm

    Bardzo lubię oglądać takie zdjęcia z podróży, a jeszcze bardziej lubię je robić. Pamiętam, że z wakacji mój brat przywoził mnóstwo zdjęć siebie, siebie, swoich znajomych i siebie, więc na podstawie jego zdjęć rodzice zawsze poznawali ludzi, z którymi byliśmy, a z moich oglądali miejsca przez nas zwiedzane. I właśnie za to lubię Twoje zdjęcia, że można na nich pooglądać nieznane nam miejsca. A przynajmniej mnie. W Paryżu jeszcze nie byłam, może kiedyś w przyszłości 😉

  • Reply Barbarella Wrzesień 24, 2013 at 7:53 pm

    Pamiętam moją wycieczkę do Paryża, też miałam taką wspaniałą pogodę 🙂 Piękne miasto.
    Powodzenia! i zdrowia 🙂

  • Reply GrowingUp Wrzesień 26, 2013 at 9:37 am

    Jak ja Ci kobito zazdroszczę !
    Podkradłabym tej coli 😛

  • Reply Czmiel Wrzesień 26, 2013 at 10:36 am

    Ja może nie w Paryżu, ale choruję sobie w domku, we własnym łóżku, również czytam blogi i również jest mi tak dobrze i błogo 😉 Chociaż miło powspominać, patrząc na te paryskie ulice 🙂

  • Reply Paulina C. Wrzesień 26, 2013 at 8:27 pm

    kurde, pozazdrościć takiej pogody! powodzenia 🙂

  • Reply Daria (Dietetycznie. Moja rzeczywistość.) Wrzesień 27, 2013 at 6:31 pm

    CO ZA CIACHO!!!!!!! 😀
    wracaj do zdrowia Kochana!
    matko jak ja Ci zazdroszczę Paryża!
    dziś miałam taki okropny dzień że wyjechałabym stąd nie oglądając się za siebie

  • Leave a Reply