Codzienność, Modeling

Pamiętnik modelki #1

8 września 2013, 9:28

Pierwsze czynności po przebudzeniu to wejście na wagę, zmierzenie obwodu bioder i wypicie kubka przegotowanej wody z cytryną. Siedzę przy stole w kuchni i oglądam piękny dzień za oknem. Mimo wczesnej godziny słupek rtęci na termometrze dogadania już dwudziestą kreskę. Koniec lata rozpieszcza nas zaskakująco ciepłym weekendem – wykorzystaliśmy go wczoraj obiadem w Złotym Potoku, a dziś planujemy uczcić pieczonkami na działce.

Karmelowa kawa z mlekiem i kolejna próba nauki do egzaminu licencjackiego. Układ sił na współczesnej japońskiej scenie politycznej. Tanoshii. Mam kiepski humor, bo w biodrach 88 cm, a w udach aż 89. Ohyda! Wiem, że ostatnio folgowałam sobie z jedzeniem, szczególnie w nocy, ale żeby dwa ciasteczka, trzy babeczki i cztery czekoladki tak szybko osiedliły się na biodrach? Dlaczego nie mogę utrzymać jednej wagi bez ciągłego myślenia o jedzeniu, bez wyrzutów sumienia i odmawiania słodkości? Dlaczego tyłek nie rośnie od marchewki?

Dominująca partia: Partia Liberalno-Demokratyczna (konserwatyzm)

Partia Demokratyczna/Demokratyczna Partia Japonii (liberalizm)

Partia Nowe Komeito – buddyjska (religijna i konserwatywna)

Japońska Partia Komunistyczna (lewicowa, komunizm)

Socjaldemokratyczna Partia Japonii (lewicowa, socjaldemokracja)

15:00

Jak ciepło, jak przyjemnie. Tylko wizja nauki zaburza moje idealne, rodzinne popołudnie. Wiem, że to ostatnie chwile, że nadchodzący rok akademicki mój mózg przeleniuchuje, a jednak tak trudno mi się zmusić, tak ciężko czytać te wszystkie nudne notatki.

Abe Kōbō  – modernizm powojenny; motyw przemiany w rzecz, np. „Czerwony kokon”; motyw ucieczki i zagubienia, np. „Kobieta z wydm”.

Mishima Yukio – klasycysta i romantyk, wieloletni kandydat do Nobla; analiza ludzkiej psychiki, poczucie nihilizmu i moralnego chaosu; poezja + nō + kabuki + eseje.

Kawabata Yasunari – Nobel w ’68, filozofa nicości, „Tysiąc żurawi”, „Śpiące piękności”.

Natsume Sōseki – pisarz-moralista, określił normę języka współczesnej literatury japońskiej XX wieku; powieść satyryczna „Jestem kotem”.

Haruki  Murakami – wielki sukces w kraju i za granicą; nagroda im. Tanizakiego; posługuje się językiem barów, kawiarni, ulic, tekstami piosenek.

19:30

Już drugi raz obwiązuję biodra folią – mocniej je ścisnęłam, dlatego pochodzę dużo krócej. Próbuję zmusić się do ćwiczenia, ale tak długa ruchowa abstynencja osłabia motywację. Odkąd zaprzepaściłam swoją kilkumiesięczną dietę w Mediolanie, nie potrafię wrócić w 100% do zdrowych nawyków. Z każdym kolejnym jedzeniowym grzechem obiecuję sobie, że od jutra będzie lepiej, a ostatecznie kończę na kanapie z wieczorną przekąską, piwem albo drinkiem. Wędzony pstrąg na obiad, hummus na kolację.

Ciągle czegoś mi brakuje. Nie wiem, czy odnajdę to w tym roku, jeżdżąc po świecie, czy w przyszłym, studiując w Krakowie.

9 września 2013, 8:10

Razem z weekendem skończyło nam się lato. Grzeję zmarznięte stopy przy farelce i coś czuję, że będzie mi ona od dzisiaj towarzyszyła częściej.

Ostatnio zaczynam znowu myśleć, że nie nadaję się na modelkę. Spójrzmy prawdzie w oczy – moja figura nie jest idealna, mam wciąż za chudą górę do nieproporcjonalnie dużej dupy. Ramiona kościotrupa i tyłek Sereny Williams. A na dodatek w ogóle nie pracuję, ani w Polsce, ani za granicą.

J-Rock: xJapan, Gacht, Miyabi

Enka

Cosplay

Otaku

Tanshin fushin – brak wspólnego życia towarzyskiego z żoną

13:28

Za oknem szaroburo, a ja maluję paznokcie na różowo. Zrobiłam tacie pomidorowe tortellini, a sama zjem znowu pstrąga, bo z dnia na dzień coraz więcej w biodrach. Nadszedł czas, by na nowo wykreślić z codziennego menu kilka tyjnolubnych składników: chleb, ser żółty, alkohol, słodycze. Dodatkowo kończę z jedzeniem kolacji po 20 i przede wszystkim z wieczornym podjadaniem.

Dzisiaj powinnam dostać informacje dotyczące wylotu do Paryża. Jednocześnie chcę i nie chcę lecieć – ponudziłabym się dłużej w domu, a poza tym zaczynają mnie stresować moje rosnące wymiary.

Za cztery dni obrona.

10 września 2013, 9:30

Wczoraj w końcu udało mi się powstrzymać od wieczornego obżarstwa i po kolacji zjedzonej przed 20 od razu wyszorowałam zęby. Nie zmieniło to nic w związku z tragicznym obwodem bioder, ale przecież nie zacznę się głodzić tylko dlatego, że mam w planach Paryż. Do tej pory nie wiem, czy i kiedy lecę – zaczyna mi ta niepewność mocno ciążyć.

1958 – 1912 – Mutsuhito

Akihito to 125. cesarz Japonii

11 września 2013, 11:25

Nauka od 7 rano. Zaczynam już mieć pomału wrażenie, że więcej wiem, niż nie wiem. Jak zwykle będę potrzebowała trochę uśmiechu od losu, ale najbardziej bym chciała, żeby już nadszedł piątek rano. Cały czas okrutnie leje deszcz, zacina strugami odkąd się obudziłam, a na termometrze zaledwie 13 stopni. Rozgrzewam skostniałe z zimna ciało jagodową herbatą i podjadam domowy twarożek. Dalej nie wiem nic w kwestii wylotu do Paryżu. Już przestało mi zależeć, chcę się tylko obronić.

16 września 2013, 8:30

Fascynujące uczucie – nie musieć nic robić. Tak zupełnie, absolutnie nic. Oczywiście powinnam posegregować zalegające w całym mieszkaniu materiały z japonistyki, pójść na pocztę, żeby odebrać awizo, pochodzić na stepperze… Powinnam, ale nie muszę. Ciekawe, jak długo będę się oswajała z tą myślą. W dalszym ciągu mam 89 cm w biodrach i wciąż nie dostałam informacji odnośnie Paryża.

21:30

Jestem taka zmęczona. Porządkowałam dziś sterty japonistycznych papierów i wysyłałam maile do magazynów mody. Jeśli nie pójdzie mi w modelingu, musi udać się gdzieś indziej. Jutro przed południem mam dostać ostateczną odpowiedź, czy lecę na paryskie pokazy. Czekam.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

No Comments

Leave a Reply