Browsing Category

Modeling

Codzienność, Modeling

Prawdziwe kobiety

W ostatnich tygodniach media obiegły zdjęcia najnowszej kampanii Victoria’s Secret, zatytułowanej chwytliwie „All-new – and all about you”. Marki Victoria’s Secret nie trzeba chyba nikomu przedstawiać – na ich pokazy mody z zapartym tchem czekał co roku cały świat modelingu, a nobilitacja w postaci przyczepionych do skąpej bielizny skrzydełek anioła marzyła się każdej początkującej modelce. Aniołki są śliczne, słodkie i seksowne. Ich wysportowane, jędrne ciała przeszły już do historii jako „Victoria’s Secret body” – niedościgniony wzór do naśladowania. Od wielu lat marka pozostawała wierna swoim różowo-skrzydlatym schematom, aż nagle zapadła decyzja o odświeżeniu wizerunku i obraniu nowego kursu.

Nowa kolekcja Victoria’s Secret, której hasło przewodnie brzmi „All-new – and all about you”, skierowana jest do wszystkich kobiet, a to oznacza, że znajdą się w niej komplety zarówno dla szczupłych pań jak i tych o nieco pełniejszych kształtach. Bo każda kobieta, bez względu na jej rozmiar, zasługuje na poczucie pewności siebie, wygody i piękna. Przykład rebrandingu Victoria’s Secret pokazuje, że marki muszą się zmieniać wraz ze zmieniającymi się oczekiwaniami klientów, muszą przestać udawać, że jest jeden kanon piękna. Długonoga blondynka z talią osy pozostaje jedynie niedoścignionym i oderwanym od rzeczywistości wzorem, do którego kobiety nawet nie chcą dążyć. Teraz chcą widzieć w reklamach swoje lustrzane odbicia i na takiej podstawie dokonywać decyzji zakupowych. ŹRÓDŁO 

Continue Reading

Modeling

Niebezpieczne biodra

Musisz uważać na biodra, słyszę. Biodra są niebezpieczne. Obwód bioder niepokojąco przybliża się do akceptowalnej granicy – jeszcze chwila i tłuszcz, który osiadł na moich osiemdziesięciu ośmiu centymetrach zacznie żyć własnym życiem. Mam szesnaście lat, sto siedemdziesiąt osiem centymetrów wzrostu i ważę niewiele ponad pięćdziesiąt kilogramów. Nigdy nie miałam chłopaka, nigdy się nie całowałam i zupełnie nie rozumiem, dlaczego zainteresowała się mną agencja modelek z Warszawy. Koleżanki już od początku gimnazjum przeżywały miłosne wzloty i upadki – a ja? Trampki, sztruksy, zero makijażu i poezje Poświatowskiej. A jednak – takie ładne włosy, mówią. Naturalna, śliczna buzia. Za tydzień pierwsza sesja zdjęciowa i podpisanie umowy.

Musisz się wyluzować, słyszę. Za obiektywem aparatu młody, obcy mężczyzna. Po drugiej stronie ja – skrępowana nastolatka w bieliźnie. Co kilka ujęć spoglądam ukradkiem na swoje odbicie w lustrze i wstydzę się, tak cholernie się wstydzę, za moje rozstępy i cellulit. Widzę każdy z osiemdziesięciu ośmiu niebezpiecznych centymetrów i mam nadzieję, że nie przyczepi się do nich agencja.

Continue Reading

Codzienność, Modeling

Pamiętnik modelki #3

21 września 2013, hostel, Paryż

Nauczona doświadczeniem z Mediolanu, postanowiłam wzbogacić mój – być może kilkudniowy – pobyt w Paryżu tyloma pozytywnymi wspomnieniami, ile tylko uda mi się zgromadzić. Dlatego też zamiast denerwować się wczoraj na koszmarnie wolny Internet, umówiłam się z W., modelką z mojej agencji-matki, która jest tutaj na kontrakcie z inną paryską agencją. Wypiłyśmy po dwa piwa, wypaliłyśmy kilka papierosów, uśmiałam się i pozwiedzałam magiczny Paryż nocą. W ten weekend planuję obejść miasto wzdłuż i wszerz, maksymalnie wykorzystać czas, który dostałam w prezencie.

23 września 2013, hostel, 6:30

Od godziny siedzę w kuchni i czekam na śniadanie, które rozpoczyna się o 7:30. Umieram z głodu, zmęczenia, niewyspania i nerwów. Przez całą noc nie zmrużyłam oka przez dwóch chrapiących w sąsiednich łóżkach facetów. Tak – w moim wspaniałym hostelowym pokoju mieszkam obecnie z dwoma obcymi mężczyznami, jeden ma tak na oko sześćdziesiąt, drugi trzydzieści parę lat.

Continue Reading

Modeling, Podróże

Pamiętnik modelki #2 – Paryż

17 września 2013, 7:30

Obudziłam się oczywiście o 6:30, cholera wie, po co i dlaczego. O 7 zjadłam śniadanie (twarożek z dżemem i dwa ciastka dietetyczne z masłem orzechowym) i z powrotem położyłam się do łóżka, ale natłok pomysłów związanych z blogiem rozbudził mnie silniej niż kawa. Nie pamiętam już, kiedy ostatni raz czułam takie przyjemne podniecenie, pozytywne wibracje i pewność, że robię coś odpowiedniego.

11:15

Czy ktoś mi w końcu odpisze, czy ktoś raczy odpowiedzieć na moje wiadomości?

16:40

Tym razem nie będę się poddawać. Nie pozwolę sobie rzucać ciągle kłód pod nogi. Powinnam znaleźć odpowiednie techniki relaksacji, bo co chwilę wynajduję nowe powody do zamartwiania. Doskonałymi środkami odstresowującymi są dobre książki i bliscy przyjaciele. Dlatego też zaczytuję się w biografii Maxa Factora, a wieczorem wychodzę z O. na piwo.

Continue Reading

Codzienność, Modeling

Pamiętnik modelki #1

8 września 2013, 9:28

Pierwsze czynności po przebudzeniu to wejście na wagę, zmierzenie obwodu bioder i wypicie kubka przegotowanej wody z cytryną. Siedzę przy stole w kuchni i oglądam piękny dzień za oknem. Mimo wczesnej godziny słupek rtęci na termometrze dogadania już dwudziestą kreskę. Koniec lata rozpieszcza nas zaskakująco ciepłym weekendem – wykorzystaliśmy go wczoraj obiadem w Złotym Potoku, a dziś planujemy uczcić pieczonkami na działce.

Karmelowa kawa z mlekiem i kolejna próba nauki do egzaminu licencjackiego. Układ sił na współczesnej japońskiej scenie politycznej. Tanoshii. Mam kiepski humor, bo w biodrach 88 cm, a w udach aż 89. Ohyda! Wiem, że ostatnio folgowałam sobie z jedzeniem, szczególnie w nocy, ale żeby dwa ciasteczka, trzy babeczki i cztery czekoladki tak szybko osiedliły się na biodrach? Dlaczego nie mogę utrzymać jednej wagi bez ciągłego myślenia o jedzeniu, bez wyrzutów sumienia i odmawiania słodkości? Dlaczego tyłek nie rośnie od marchewki?

Continue Reading