Browsing Category

Uncategorized

Uncategorized

Sunny&Sick Paris

Po kilku nocach spędzonych w hostelu proste przyjemności smakują jak nigdy: śniadanie przy kuchennym blacie, ulubiona kawa z mlekiem, długi, gorący prysznic i czytanie blogów w łóżku. Wielkim łóżku w wielkim mieszkaniu. Wielkim wygodnym łóżku w wielkim i pięknym mieszkaniu. Za oknem 25 stopni, cudowna jesień w Paryżu, Internet hula jak szalony, czegóż można chcieć więcej? 
Oczywiście lepiej byłoby nie chorować, a wciąż dusi mnie kaszel i czuję, że mam podwyższoną temperaturę. Lepiej też byłoby pędzić po mieście na 10 castingów, zamiast na jeden, ale przynajmniej zyskałam upragnioną chwilę dla siebie – w ciszy i spokoju mogę doprowadzić zmęczone ciało do porządku, dopić przywiezioną z Polski kawę, pomalować odżywką paznokcie.

Niedługo napiszę więcej, zostanę z Wami dłużej.

Uncategorized

Zakazany makijaż

Słowo „makijaż” (ang. make-up) było tabu w kulturalnym społeczeństwie. Używali go aktorzy w teatrze i artyści estradowi, których uznawano za ludzi o wątpliwej reputacji. Miało wulgarne konotacje, przywodziło na myśl malowane twarze i rozwiązły styl życia cyganerii artystycznej. W tamtych postwiktoriańskich czasach kobiety nie miały nic przeciwko wytwornemu stosowaniu „kosmetyków” – na przykład odrobiny pudru i pomady do ust – ale byłyby wstrząśnięte, gdyby ktokolwiek nazwał to „makijażem”.
Projekt ustawy zgłoszony w Kansas groził, że stosowanie kosmetyków „w celu stworzenia fałszywego wrażenia” przez kobiety w wieku poniżej czterdziestu czterech lat będzie uznawane za wykroczenie. Nawet papież Pius XI potępił takie „szatańskie sprawki”. Ale wszyscy oni byli skazani na porażkę. Szał na punkcie makijażu, podobnie jak szał na punkcie filmów, zawładnął społeczeństwem na dobre. Prawo do używania różu traktowano jak symbol wyzwolenia z wiktoriańskiego ucisku.
 
* Unikajmy makijażu, który widać. Makijaż jest dobry jedynie wtedy, kiedy nie widać, że go mamy. 
* Wielka uroda i piękna karnacja na nic się nie zdadzą, jeśli skóra będzie niewłaściwie oczyszczona.
* Czysta skóra to fundament, na którym buduje się piękno. Dziewczęta powinny się nauczyć, jak oczyszczać twarz dobrym kremem i nie malować się jak cyrkowi klauni. 
* Podkład do charakteryzacji nie nadaje się na co dzień. Młode dziewczęta mogą stosować odrobinę pudru i odrobinę różu, jeśli są zbyt blade, ale tylko tyle, żeby wyglądały naturalnie.
(Fragmenty pochodzą z książki pt. „Max Factor. Człowiek, który dał kobiecie nową twarz.”)
Aktualny przegląd kosmetyczki modelki 🙂
1. Puder Chanel 
2. Puder rozświetlający Catrice
3. Puder brązujący Inglot
4. Korektor rozświetlający pod oczy Rimmel
5. Ulubiony i bezkonkurencyjny krem BB Maybelline
6. Perfumy Bvlgari, które upiększają każdy dzień
7. Pomadka Diora podkreślająca naturalny kolor ust
8. Nawilżająca pomadka od Bebe
9. Szminka Catrice w ulubionym odcieniu
10. Paletka cieni Revlon
11. Granatowa kredka do oczu Max Factor
12. Ukochany tusz do stylizacji brwi Wibo
13. Mascara Masterpiece od Max Factora
14. Rozświetlający puder w kulkach od Guerlain
Uncategorized

NYFW spring 2014

Zakończyłam w piątek kolejny etap życia. Wciąż nie mogę uwierzyć, że to koniec trzyletnich studiów licencjackich, koniec naukowej męczarni – przynajmniej na jeden rok. Nie dociera do mnie, że po raz pierwszy w życiu nie będę zobligowana do codziennego ślęczenia nad książkami, wstawania na godzinę przed czasem, by coś jeszcze odrobić, powtórzyć, czegoś się jeszcze douczyć.
Fashion Week trwa, obecnie śledzimy nadchodzące trendy w Londynie. Zaszyłam się ostatnio wśród tysięcy niezwykłych stylizacji proponowanych przez najwybitniejszych kreatorów mody. Wybrałam dziś dla Was kilka sylwetek, które mnie samej wyjątkowo przypadły do gustu. Wśród modelek na wybiegu królowały piękne polskie gwiazdy, a przede wszystkim moja ukochana Monika Jac Jagaciak.

Uncategorized

Na talerzu modelki: tortellini pomodoro

TORTELLINI POMODORO

 1/2 dużej cukinii (albo jedna mała)
gotowy sos pomidorowy/pomidory w puszce
kawałek sera żółtego do starkowania
paczka tortellini z dowolnym nadzieniem (u mnie serowe)
oliwki (osobiście wolę czarne)
świeża bazylia
sól, pieprz, zioła prowansalskie
2 ząbki czosnku

Tortellini gotujemy wg przepisu na opakowaniu. Na oliwie podsmażamy pokrojoną w plasterki cukinię, dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, przepołowione oliwki i zalewamy wszystko pomidorowym sosem. Doprawiamy posiekaną bazylią i resztą przypraw. Do sosu wrzucamy ugotowane pierożki, starty ser i mieszamy dokładnie na patelni, aż ser się ładnie rozpuści. Ja na talerzu posypałam jeszcze przywiezionym z Mediolanu Grana Padano. Smacznego!