Uncategorized

Tokio – zdjęcia

Dziękuję za cierpliwość! ありがとう!
Sesja oficjalnie za mną 🙂 Z dwóch najważniejszych egzaminów językowych zaskakująco pozytywne oceny. Jestem zmęczona, ekstremalnie niewyspana, ale szczęśliwa, że to już koniec i teraz zostaje mi tylko odświeżanie USOSa w oczekiwaniu na oceny oraz zasłużony odpoczynek (choć tylko 10 dni, podczas których muszę napisać połowę pracy licencjackiej…).
Ktoś mógłby pomyśleć, że pisanie o Tokio w dniu zakończenia wieloegzaminowej sesji na japonistyce to trochę za dużo, ale przecież tamten wyjazd był jednym z najlepszych w życiu, a poza tym doszłam chyba w końcu do momentu japonistycznej egzystencji, kiedy to, co robię zaczyna mieć jakikolwiek sens. Nie będę się teraz rozpisywać, jak trudne są moje studia i jak pochopną decyzję podjęłam decydując się na naukę japońskiego – dzisiaj cieszę się, że jestem tu, gdzie jestem, z całym bagażem wiedzy i umiejętności, które posiadłam przez ostatnie 2,5 roku. 
*
Dlaczego mój drugi wyjazd do Tokio był inne niż wszystkie inne wyjazdy modelingowe?
1. Po raz pierwszy nie mieszkałam i nie “trzymałam się” z żadną Polką.
2. Po raz pierwszy i ostatni nie miałam tylko jednej “bratniej duszy”, ale zgraną paczkę fantastycznych koleżanek, z którymi każdy dzień był inny, jeszcze śmieszniejszy od poprzedniego.
3. Dużo pracowałam.
4. Zrobiłam pierwszy w swoim życiu edytorial dla Vogue’a (6 stron).
5. Obchodziłam w Tokio swoje osiemnaste urodziny 🙂



 

Previous Post Next Post

You Might Also Like

Subscribe
Powiadom o
guest
27 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Michèle
7 lat temu

Jeju, ale Ci zazdroszczę tego wyjazdu! Jak patrzę na te zdjęcia, to aż mam ochotę na podróżowanie. Na wszystkich zdjęciach wyglądasz świetnie, ale na 12 chyba najładniej : )

Laurend Alice
7 lat temu

Jej chciałabym kiedyś zobaczyć Tokio ale bardziej NY 🙂

Natalia Skałecka
7 lat temu

Bardzo zazdroszczę wyjazdu, ale wiem jak ciężko na niego pracowałaś, a nie była to wycieczka turystyczne.
Pozdrawiam :*

Magda
7 lat temu

Wspaniałe zdjęcia! Oglądam je z wielkim uśmiechem 🙂
Ach i gratuluję oczywiście zdanej sesji! 🙂

Czmiel
7 lat temu

Wow, koniecznie pokaż efekty pracy na tym wyjeździe! 🙂
Ja jeszcze walczę, wciąż 2 egzaminy przede mną 🙁

Dietetycznie. Moja rzeczywistość.

świetne zdjęcia! zazdroszczę;)
i gratuluję zakończonej sesji 😉

Anonimowy
Anonimowy
7 lat temu

wspaniale zdjęcia, jeszcze piękniejsze pewnie wspomnienia:)A.

chude inspiracje.
7 lat temu

tylko pozazdrościć tych podróży. 🙂

mimi
7 lat temu

jak to możliwe że masz 18lat i jesteś na 3roku studiów? NIE – pytam serio(bez sarkazmu)-poszałś wcześniej do szkoły, robiłaś 2lata w rok?

Japonia to nie moje klimaty, ale wszystkie jesteście po prostu urocze:)

gratuluję edytorialu dla TAKIEGO pisma

cote
7 lat temu
Reply to  mimi

Tylko, ze ja nie mam 18 lat. To ciag dalszy wyjazdu, o ktorym zaczelam pisac kilka postow wczesniej i zaznaczylam,ze mial miejsce w 2009 roku. Mam lat 21.

mimi
7 lat temu
Reply to  mimi

jak zwykle – roztargnienie;/ tak mi się właśnie nie zgadzało bo kiedyś mignęło mi ile masz lat, a tu nagle takie "bum!";)

tak czy inaczej za 18latkę możesz uchodzić:)

pozdrawiam

cote
7 lat temu
Reply to  mimi

Nic nie szkodzi 🙂 Nie zaznaczyłam w tym konkretnym poście, że to 2009 rok, więc można się pomylić. Pozdrawiam ciepło!

Dasia
7 lat temu

Zazdroszczę takiego wyjazdu 🙂

kate
7 lat temu

Zabierzesz mnie ze sobą następny razem , dobrze ;* ?

cote
7 lat temu
Reply to  kate

No pewnie! :-)))

Caro
7 lat temu

Edytorial w VOGUE'U? No proszę 🙂 To dowodzi, że masz z czego być dumna i mam nadzieję, że pokażesz skany z tego edytorialu 🙂

Fajnie że sesja już za Tobą. Mnie w tym roku czeka robienie magisterki.

Luna
7 lat temu

Mieć takie wspomnienia musi być świetnie! 🙂

Naomi
7 lat temu

Cudowne zdjęcia ! Uwielbiam twojego bloga i z niecierpliwością czekam na kolejne posty 😉

wysoka-bloggerka
7 lat temu

O, rewelacja, że udało Ci się złapać pismo V 😉 A jak teraz wygląda sprawa Twoich wyjazdów? W końcu studia dzienne też mają swoje wymagania.

cote
7 lat temu

Nie wyjeżdżałam nigdzie odkąd rozpoczęłam studia, czyli od prawie trzech lat.

Basia S
7 lat temu

Co to jest to coś w kubeczku? :p

cote
7 lat temu
Reply to  Basia S

Czekałam aż ktoś o to zapyta! 😀
To japońska zupa. Kupiłam ją w sklepie, nalewając najpierw do kubeczka samego bulionu, a potem wybierając sobie przedziwne dodatki. Było to zaskakująco smaczne, chociaż do tej pory nie wiem, co dokładnie zjadłam ;p

lekki brzusio
7 lat temu

wielki świat, do zagubienia się 🙂

Pani Narzeczona
7 lat temu

Jak ja Ci zazdroszczę takiego wyjazdu! Z pewnością niesamowite przeżycie! Z Panem Narzeczonym UWIELBIAMY sushi, a to które jest na zdjęciach wygląda obłędnie! Jeszcze nigdzie nie mieliśmy okazji za granicę wyjechać, ale z pewnością jeśli zaliczylibyśmy taki wyjazd to pierwsze co to próbowalibyśmy jedzenia! 🙂 hehe

Pani Narzeczona
7 lat temu

Obserwujemy 🙂 czekamy na więcej relacji i więcej zdjęć! 🙂

Marta H.
7 lat temu

śliczne dziewczyny i śliczne miasto 😀 zazdroszczę tych wojaży 😀

Carolyna
7 lat temu

rewelacyjny post po raz kolejny. Zazdroszcze wyjazdu do Japoni. Chcialabym poznac blizej ten kraj. Super,ze tak fajnie wspominasz ten wyjazd. Gratuluje edytorialu to Vouge magazine(moj faworyt)
Chetnie pojechalabym tam z grupa fajnych dziewczyn 🙂
Uwielbiam Twoj blog – jest szczery, pieknie napisany. Nie zmieniaj go 🙂
wierna czytelniczka