Codzienność, Modeling

O trudnej relacji z jedzeniem

Wstaje w środku nocy i idzie do toalety, potykając się o puste pudełko po lodach. Siada na kiblu i patrzy przed siebie nieprzytomnym wzrokiem. Brzuch wciąż nadęty po kolacji u znajomych. W towarzystwie trzeba koniecznie zachować pozory normalności, przyzwoitości, prostej konstrukcji trawienia, dlatego wyczyściła talerz do ostatniego okruszka, poprosiła o dokładkę ciasta i dolewkę wina.

Kiedy je w towarzystwie, wszystko jest dozwolone. Nie ona wybrała ten tort czekoladowy, sama zagryzłaby żarłoczny głód jabłkiem, lecz skoro już zaproszono ją w gąszcz kalorycznych pułapek, nie wypadało walczyć. Jest usprawiedliwiona. Uśmiechała się łaskawie do kolejnych przekąsek, a wyrzuty sumienia zagłuszyła alkoholem. Słodycz białego wina oblepiła kruchość ciasta, deser wycałował jej kubki smakowe. Droga ucieczki została zasypana skałami z czekolady – aby przeżyć jedzeniowy kataklizm, musiała zjeść je wszystkie.

Jak powiemy A, to warto dodać B. Jedno ciasteczko jest pozbawione sensu, trzeba zjeść więcej, zapchać brzuch po korek, nażreć się tak bardzo, aż będzie nam niedobrze. Schować zło do torby, tak, by nikt nie widział, ukryć za plecami przed wścibską koleżanką, która nigdy nie musiała być na żadnej diecie. Przemycać, szmuglować, okłamać, zajumać. Zjeść w biegu, w przedbiegu, za późno, zbyt mało. Zajeść stres, zagryźć sen, zapłakać chipsami, wymiotować lodami, pogłaskać czekoladę, napełnić przełyk słodkimi bąbelkami. Uciekać nie wiadomo przed kim, do nie wiadomo czego.

Previous Post Next Post

You Might Also Like

10 komentarzy

  • Reply Aleksandra Oleń Maj 30, 2014 at 2:42 pm

    Bardzo mądre.. i takie prawdziwe.

  • Reply AnnaAniela Maj 30, 2014 at 3:00 pm

    Nawet nie wiesz jak mi się Twój post przyda! Właśnie kończę pisać pracę na psychologię o nałogu jedzenia i tylko zdjęć mi brakowało!

  • Reply Karolina Beznazwiska Maj 30, 2014 at 3:25 pm

    Doskonałe są te zdjęcia!

    http://caaarolyn.blogspot.com/

  • Reply Justyna Josha Maj 30, 2014 at 3:29 pm

    Zdjęcia są genialne, to w wannie to moje ulubione!
    Wiesz, jutro idę na mój pierwszy casting w życiu, masz jakieś rady? Coś szczególnego co powinnam zabrać ze sobą? Nie mam pojęcia co powinnam mieć przy sobie.
    Pozdrawiam. xx

    • Reply martanovacka Maj 30, 2014 at 5:39 pm

      Rozumiem, że chodzi Ci o casting do agencji? W takim wypadku polecam zabrać: wygodne i stabilne szpilki, piękny uśmiech i pozytywne nastawienie. Makijaż minimalny, strój najlepiej czarny i koniecznie uwydatniający walory sylwetki (czyli opinający chude nózie i wystające kostki ;-)). Powodzenia!

    • Reply Justyna Josha Maj 31, 2014 at 6:08 am

      Tak, do agencji. Jestem strasznie zdenerwowana, ale dzięki twojemu blogowi wiem czego mogę się spodziewać w modelingu. Dziękuję Ci bardzo! 🙂

  • Reply Karolina Dudek Maj 30, 2014 at 6:56 pm

    fantastyczne zdjęcia i tekst! naprawdę, takie prawdziwe.

  • Reply Karina Maj 30, 2014 at 7:44 pm

    nic dodać, nic ująć.

  • Reply Anonimowy Maj 30, 2014 at 7:58 pm

    Nie są to przypadkiem obrazy, a nie zdjęcia?

    • Reply Anonimowy Czerwiec 9, 2014 at 8:04 pm

      Tak, to są obrazy.

    Leave a Reply