Browsing Category

Modeling

Modeling

Hello, angel

Zostałam białowłosym aniołkiem. Nigdy wcześniej nie farbowałam włosów – nigdy nawet nie używałam szamponetek i tego typu tymczasowym udziwnień – a mimo to, kiedy w agencji padło hasło „zmieniamy włosy na Sashę Luss”, zgodziłam się bez wahania. Zmiany pragnęłam od dawna, chodziło za mną ciągle farbowanie na jaśniejszy blond, ale sama nigdy nie zdecydowałabym się na tak drastyczną zmianę. No bo umówmy się – pierwsze farbowanie w życiu powinno przebiegać co najmniej łagodnie, przyzwyczaić nas do subtelnych zmian i stopniowo uzbrajać w odwagę do odważniejszego kreowania wizerunku.
Tymczasem moje ciemno-blond pasma znikały w zastraszającym tempie pod cuchnącym chemią mazidłem, nakładanym wprawną ręką fryzjera. Już po kilkunastu minutach mogłam z przerażeniem obserwować, jak naturalny kolor wycofuje się, ustępując miejsca nowemu. Włosy jaśniały z każdą chwilą, a ja nie mogłam już nic na to poradzić. Wypiłam więc kawę, zapaliłam papierosa i czekałam, aż na mojej głowie zakończy się prawdziwa rewolucja.

Continue Reading

Modeling

A(n)na

Zauważyłam ostatnio, że na Wieszak zagląda kilka autorek blogów o anoreksji – o walce z nią lub też, co mnie bardzo zaniepokoiło, trudnej przyjaźni z „aną”. Z przerażeniem zagłębiłam się w ich posty i po dłuższym czasie postanowiłam napisać na ten temat. Wiem, że pisanie o chorobie, z którą się nigdy bezpośrednio nie zmagało może wydać się niewłaściwe – mam nadzieję, że nikogo nie urażę i że zrozumiecie. Tekst powstał po wnikliwej lekturze kilku blogów o tej tematyce i jest moją próbą analizy tego, co dzieje się w zatrutej odchudzaniem głowie.

Continue Reading

Modeling

Zimno

To już trzecia kawa. Intensywna, gorąca, paruje w kubku trzymanym zmarzniętymi dłońmi. Jestem zwierzęciem ciepłolubnym i pogoda za oknem przyprawia mnie o gęsią skórkę, nawet wtedy, gdy obserwuję świat przez okno mojego pokoju. Zimno panoszące się na ulicach miast podsunęło mi pomysł na tekst o pozowaniu w ekstremalnych warunkach. Kochane dziewczyny, jeśli marzycie o karierze modelki, przygotujcie się na zimno. Zimno w najczystszej postaci, ziąb przeszywający ciała bez skrupułów i litości. Nigdy nie doświadczyłam zimna tak intensywnie, jak podczas pracy przy sesjach zdjęciowych. Być może wydaje się to błahostką w porównaniu z samodzielnym podróżowaniem po największych miastach świata i radzeniem sobie w sytuacjach stresowych – na castingach czy pokazach.

Continue Reading