Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie wczorajsza rozmowa z Natalią, którą przeprowadziłyśmy podczas tworzenia makijażu do sesji z Tomaszem Haczykiem. Jako utalentowana makijażystka, Natalia doskonale rozumie, jak bardzo kilka pociągnięć pędzla może odmienić wizerunek człowieka i jak silnie taka zmiana potrafi wpłynąć na nasze samopoczucie. W dosłownie kilka chwil możemy wypięknieć, dorosnąć, a przede wszystkim przeobrazić się w kogoś zupełnie innego. Udany makijaż to moim zdaniem taki, który pomoże modelce wczuć się w daną rolę, nie wypłucze z twarzy ani kropli piękna, ale rozświetli ją nowym, świeżym blaskiem.
Browsing Category
Modeling
Modelka to przede wszystkim młoda kobieta, więc kompleksy są odgórnie wpisane w jej naturę. W jednym z poprzednich postów zadałam sobie pytanie, czy modelka ma być piękna? Musi być na pewno charakterystyczna i charyzmatyczna, w tej pracy nieodzowny jest bowiem nie tylko wygląd zewnętrzny, ale przede wszystkim urok osobisty, czar, powab i naturalna świeżość. Są modelki zjawiskowo piękne, są modelki ciekawe, intrygujące, są i te pozornie nieatrakcyjne, które na wybiegach hipnotyzują najbardziej. Zarówno klasyczne boginie, jak i chłopczyce o niestandardowych rysach mogą borykać się z wieloma kompleksami.
Modelka, wiadomo, chuda, wysoka, o niebanalnej urodzie. Twarz, która elektryzuje, przyciąga wzrok i nie daje o sobie zapomnieć. Czy to oznacza, że twarz każdej modelki jest nieskazitelnie piękna? To kwestia zdecydowanie sporna i dyskusyjna.
Moim zdaniem przynajmniej połowa topmodelek to wychudzone brzydactwa, przypominające bardziej młodych chłopców, niż ponętne kobiety. Podświadomie ustaliłam sobie podział modelek na dwie zasadnicze grupy: modelki, które mogłyby iść w pokazie Victoria’s Secret, czyli takie, za którymi na ulicy obejrzy się każdy mężczyzna oraz te, które brylują na wybiegach najsłynniejszych projektantów, zaskakując ciekawą (czasami aż nazbyt) urodą.
