Browsing Tag

Zaburzenia odżywiania

Codzienność, Modeling

Jesteś tym, co jesz

MODELKA

– Za mało pracujesz, darling. Musisz wyszczuplić sylwetkę – słyszy Simona od paryskiej agentki modelek. Nerwowym gestem poprawia włosy i wygładza sukienkę, w jej oczach pojawia się rozczarowanie i niezrozumienie. Słowa agentki osiadają na skórze Simony – niczym zwarty szereg niewidzialnych żołnierzy wędrują ku głowie. Litera za literą wpadają do gardła i po miękkim tunelu przełyku posuwają się w dół.

– Przykro mi – mówi cicho Simona, czując lekkie mrowienie w żołądku. Nie może wiedzieć, że w jej płaskim, napiętym brzuchu rozbija się armia wrogo nastawionych słów.

Wychodzi z agencji i z coraz cięższym żołądkiem kieruje swoje kroki do pobliskiej restauracji. Myśli: to mrowienie to głód. W każdej szybie widzi zniekształcone odbicie, nienaturalnie długie nogi, wąską talię, mały biust. Chciałaby wziąć głęboki zamach i roztrzaskać tę sylwetkę, dać nauczkę ciału, które przyniosło jej wstyd.  

Restauracyjne menu jest pełne pułapek – pod każdą niewinną nazwą sałaty czai się zdradliwy sos. Mrowienie w żołądku przybiera na sile, kiedy wzrok Simony wędruje od przystawek do karty win. Słowa podgryzają ciepłe ściany żołądka, czekając na wyrzuty sumienia, które zaostrzają głód.

Simona zamawia sałatę z indykiem, lecz po chwili zmienia zdanie i powraca do menu. Wskazuje palcem wybrane pozycje, bojąc się wypowiadania na głos nieprzyzwoitych słów. Na przystawkę zupa rybna, talerz serów i foie gras. Risotto z mięsem małży, ozór wołowy w kremie, do tego karafka wina, a na deser crème brûlée. Rozgląda się dookoła, kiedy kelner przynosi karafkę. Żadnych znajomych twarzy. Jest bezpieczna. Może jeść.

Continue Reading

Modeling

Niebezpieczne biodra

Musisz uważać na biodra, słyszę. Biodra są niebezpieczne. Obwód bioder niepokojąco przybliża się do akceptowalnej granicy – jeszcze chwila i tłuszcz, który osiadł na moich osiemdziesięciu ośmiu centymetrach zacznie żyć własnym życiem. Mam szesnaście lat, sto siedemdziesiąt osiem centymetrów wzrostu i ważę niewiele ponad pięćdziesiąt kilogramów. Nigdy nie miałam chłopaka, nigdy się nie całowałam i zupełnie nie rozumiem, dlaczego zainteresowała się mną agencja modelek z Warszawy. Koleżanki już od początku gimnazjum przeżywały miłosne wzloty i upadki – a ja? Trampki, sztruksy, zero makijażu i poezje Poświatowskiej. A jednak – takie ładne włosy, mówią. Naturalna, śliczna buzia. Za tydzień pierwsza sesja zdjęciowa i podpisanie umowy.

Musisz się wyluzować, słyszę. Za obiektywem aparatu młody, obcy mężczyzna. Po drugiej stronie ja – skrępowana nastolatka w bieliźnie. Co kilka ujęć spoglądam ukradkiem na swoje odbicie w lustrze i wstydzę się, tak cholernie się wstydzę, za moje rozstępy i cellulit. Widzę każdy z osiemdziesięciu ośmiu niebezpiecznych centymetrów i mam nadzieję, że nie przyczepi się do nich agencja.

Continue Reading

Modeling, Słowa

Ten dzień

R. opuściła rodzinną Brazylię 8 miesięcy temu, cel: rok pracy w Azji. Korea, Chiny, Japonia. W Korei szło tak sobie, w Chinach już dużo lepiej, lecz R. czekała z niecierpliwością na pierwszy kontrakt w Tokio. Do tej pory pracowała wyłącznie w swoim kraju, najczęściej dla firm kosmetycznych, gdyż zarabiała twarzą – szerokie kości biodrowe i brak kilku centymetrów uniemożliwiły R. sprawdzenie swoich sił na wybiegu.

Do Tokio przyjechała z różnorodnym portfolio, głodna nowych przygód, gotowa do pracy i pełna optymizmu. Zamieszkała w ciasnym mieszkaniu wynajętym przez agencję, z widokiem na betonowe patio i sąsiedni budynek. Miniaturową sypialnię dzieliła z Rosjankami, które każdego dnia pracowały albo imprezowały. Nie przewidziała jednak tego, że w okresie wakacji miasto zalewa największa fala „nowych twarzy”. Konkurencja na castingach wzrastała z dnia na dzień, a sfrustrowana R. z zawiścią obserwowała młodziutkie koleżanki. Sama zaczęła modeling późno, dopiero po osiemnastce – czekała aż dojrzeje na tyle, by rodzice w pełni jej zaufali. W tym wieku modelka musi kontrolować to, co ląduje na talerzu; jeśli chce być w formie nie może sobie pozwalać na momenty słabości.

Continue Reading