Browsing Tag

Zaburzenia odżywiania

Modeling

Niebezpieczne biodra

Musisz uważać na biodra, słyszę. Biodra są niebezpieczne. Obwód bioder niepokojąco przybliża się do akceptowalnej granicy – jeszcze chwila i tłuszcz, który osiadł na moich osiemdziesięciu ośmiu centymetrach zacznie żyć własnym życiem. Mam szesnaście lat, sto siedemdziesiąt osiem centymetrów wzrostu i ważę niewiele ponad pięćdziesiąt kilogramów. Nigdy nie miałam chłopaka, nigdy się nie całowałam i zupełnie nie rozumiem, dlaczego zainteresowała się mną agencja modelek z Warszawy. Koleżanki już od początku gimnazjum przeżywały miłosne wzloty i upadki – a ja? Trampki, sztruksy, zero makijażu i poezje Poświatowskiej. A jednak – takie ładne włosy, mówią. Naturalna, śliczna buzia. Za tydzień pierwsza sesja zdjęciowa i podpisanie umowy.

Musisz się wyluzować, słyszę. Za obiektywem aparatu młody, obcy mężczyzna. Po drugiej stronie ja – skrępowana nastolatka w bieliźnie. Co kilka ujęć spoglądam ukradkiem na swoje odbicie w lustrze i wstydzę się, tak cholernie się wstydzę, za moje rozstępy i cellulit. Widzę każdy z osiemdziesięciu ośmiu niebezpiecznych centymetrów i mam nadzieję, że nie przyczepi się do nich agencja.

Continue Reading

Modeling, Słowa

Ten dzień

R. opuściła rodzinną Brazylię 8 miesięcy temu, cel: rok pracy w Azji. Korea, Chiny, Japonia. W Korei szło tak sobie, w Chinach już dużo lepiej, lecz R. czekała z niecierpliwością na pierwszy kontrakt w Tokio. Do tej pory pracowała wyłącznie w swoim kraju, najczęściej dla firm kosmetycznych, gdyż zarabiała twarzą – szerokie kości biodrowe i brak kilku centymetrów uniemożliwiły R. sprawdzenie swoich sił na wybiegu.

Do Tokio przyjechała z różnorodnym portfolio, głodna nowych przygód, gotowa do pracy i pełna optymizmu. Zamieszkała w ciasnym mieszkaniu wynajętym przez agencję, z widokiem na betonowe patio i sąsiedni budynek. Miniaturową sypialnię dzieliła z Rosjankami, które każdego dnia pracowały albo imprezowały. Nie przewidziała jednak tego, że w okresie wakacji miasto zalewa największa fala „nowych twarzy”. Konkurencja na castingach wzrastała z dnia na dzień, a sfrustrowana R. z zawiścią obserwowała młodziutkie koleżanki. Sama zaczęła modeling późno, dopiero po osiemnastce – czekała aż dojrzeje na tyle, by rodzice w pełni jej zaufali. W tym wieku modelka musi kontrolować to, co ląduje na talerzu; jeśli chce być w formie nie może sobie pozwalać na momenty słabości.

Continue Reading