Monthly Archives:

grudzień 2013

Modeling

Czy modelka musi być modna?

Na wybiegu prezentujemy wymyślne stylizacje, przyozdabiają nas wcześniej lakierem, szminką, pudrem, instruują, w której ręce i jak trzymać torebkę. Kolorowe wieszaki, ślicznie przebrane dziewczynki. A co dzieje się w momencie, gdy przebrzmią brawa dla projektanta, kiedy backstage zaczyna pękać w szwach od rozpychających się łokciami, półnagich modelek? Każda chce jak najszybciej zrzucić z siebie pomysły projektanta, odwiesić na miejsce obce sobie idee i zatonąć ponownie w morzu własnych ubrań. Najczęściej zaś jest to bezpieczne morze czarne, takie, po którym żegluje się bez większych umiejętności, a które pomaga uniknąć nam modowej wpadki.

Continue Reading

Codzienność

Ordinary love

13 grudnia 2013

Jestem ostatnio jeszcze bardziej sentymentalna, wzruszam się często, a najczęściej wzruszają mnie miejsca. Spaceruję po brudnych chodnikach Częstochowy i widzę wciąż odbite podeszwy starych butów. Przed oczami mam migawki roześmianych twarzy, w uszach wielkie hity, przy których tańczyliśmy. Przelotne znajomości, nieprzemyślane smsy, pijane piątki, leniwe niedziele.

Jeziorko-bajorko, przy którym biegaliśmy. We dwójkę motywacja wzrasta o 100%, a intensywne dyskusje nie przeszkadzały nam wcale w łapaniu zdyszanych oddechów. Obłęd. Pamiętam, jak byłam dumna, że po powrocie do domu, mimo burczącego brzucha, zjadłam tylko owoce. Zadzwoniłeś i śmialiśmy się z mojej pozornej mądrości, bo przecież było już późno, a owoce to cukry.

Wczoraj jeszcze Kraków, słoneczny, rozkoszny. To miasto od zawsze napełniało mnie poczuciem optymizmu, beztroską powolnością i błogim lenistwem. Dziękuję Wam wszystkim za kilka świetnych dni, za rozpustę kulturalną i kulinarny orgazm. Na obu sesjach odwaliliśmy kawał dobrej roboty, mam nadzieję, że każdy wyszedł z nich zadowolony. Ja jak zawsze po cichutku doceniam każde słowo, jak zwykle układam w głowie wesołe wspomnienia, a do Krakowa będę pewnie wracać coraz częściej.