Ci z was, którzy śledzą Wieszak na facebook’u zauważyli już pewnie, że do moich nowych obowiązków (o których wspomniałam w poprzednim poście) należy od wczoraj praca bookerki w Hysteria Models, krakowskim oddziale AS Management. Kiedy dostałam propozycję przejścia na „drugą stronę modelingu”, od razu poczułam, że nie wolno mi zmarnować takiej szansy, bo choć sama już nie wyjeżdżam i skupiam na studiach, świat mody zdążył wrosnąć mi pod skórę. Chciałabym na wstępie gorąco podziękować całemu zespołowi za wczorajszy dzień i piękny początek pierwszego dnia pracy.
Modeling
Oglądając fragment nowego odcinka Top Model, mój tata nie krył zniesmaczenia: jedyne, na czym można się było skupić to wszechobecne sutki oraz cycki. Oczywiście jedynie u chłopaków części intymne zostały „zamazane”, biusty dziewczyn okazały się o wiele mniej gorszące.
– Marta pracowała w modelingu siedem lat i nikt jej nie kazał rozbierać się do rosołu – skwitował i wyszedł z pokoju, obiecując, że więcej nie obejrzy nawet zwiastuna programu.
Wstaje w środku nocy i idzie do toalety, potykając się o puste pudełko po lodach. Siada na kiblu i patrzy przed siebie nieprzytomnym wzrokiem. Brzuch wciąż nadęty po kolacji u znajomych. W towarzystwie trzeba koniecznie zachować pozory normalności, przyzwoitości, prostej konstrukcji trawienia, dlatego wyczyściła talerz do ostatniego okruszka, poprosiła o dokładkę ciasta i dolewkę wina.
