Cześć, jestem Marta i jestem konformistką. Nie lubię wychodzić poza schematy ani swoją strefę komfortu. Fajnie, jak jest miło i wszyscy są zadowoleni, a ja oddaję się błogiemu poczuciu, że nie potrzeba zmian.
Cześć, jestem Marta i zawsze chciałam być pisarką. Pisałam odkąd nauczyłam się trzymać w rękach długopis, a nawet jeszcze wcześniej – dyktowałam zdania z głowy wiernej sekretarce, babci. Tworzyłam krótkie opowiadania o księżniczkach i córkach rozbójników, historie na kilkanaście zeszytów, wiersze i anegdoty. Pierwszy pamiętnik zapisałam w drugiej klasie podstawówki – zielona okładka z Prosiaczkiem, każdy wpis rozpoczynający się od „kochany pamiętniczku”. Gimnazjum i liceum to konkursy literackie, które albo wygrywałam, albo nie zajmowałam w nich żadnego miejsca. Tak, jak gdyby świat dawał mi pstryczka w nos i kiwał palcem, mówiąc „albo robisz coś zajebiście, albo nie rób tego wcale”.
