Browsing Category

Codzienność

Codzienność

Na talerzu modelki: sałatka sylwestrowa

Sylwestrowa, bo przygotowuję ją z myślą o dzisiejszym wieczorze 🙂 Na stole na pewno pojawią się również mniej zdrowe przekąski i oczywiście – najmniej zdrowy – alkohol, dlatego dobrze przed zabawą wspomóc organizm zbilansowaną porcją złożonych węglowodanów i roślinnego białka. A więc do dzieła, kochani!

Continue Reading

Codzienność

Ordinary love

13 grudnia 2013

Jestem ostatnio jeszcze bardziej sentymentalna, wzruszam się często, a najczęściej wzruszają mnie miejsca. Spaceruję po brudnych chodnikach Częstochowy i widzę wciąż odbite podeszwy starych butów. Przed oczami mam migawki roześmianych twarzy, w uszach wielkie hity, przy których tańczyliśmy. Przelotne znajomości, nieprzemyślane smsy, pijane piątki, leniwe niedziele.

Jeziorko-bajorko, przy którym biegaliśmy. We dwójkę motywacja wzrasta o 100%, a intensywne dyskusje nie przeszkadzały nam wcale w łapaniu zdyszanych oddechów. Obłęd. Pamiętam, jak byłam dumna, że po powrocie do domu, mimo burczącego brzucha, zjadłam tylko owoce. Zadzwoniłeś i śmialiśmy się z mojej pozornej mądrości, bo przecież było już późno, a owoce to cukry.

Wczoraj jeszcze Kraków, słoneczny, rozkoszny. To miasto od zawsze napełniało mnie poczuciem optymizmu, beztroską powolnością i błogim lenistwem. Dziękuję Wam wszystkim za kilka świetnych dni, za rozpustę kulturalną i kulinarny orgazm. Na obu sesjach odwaliliśmy kawał dobrej roboty, mam nadzieję, że każdy wyszedł z nich zadowolony. Ja jak zawsze po cichutku doceniam każde słowo, jak zwykle układam w głowie wesołe wspomnienia, a do Krakowa będę pewnie wracać coraz częściej.

Codzienność

Na talerzu modelki: zupa krem z dyni

Jak wiecie jestem wielką fanką dyni. Jedyny gatunek, który jem bez opamiętania, tuż po wyjęciu z piekarnika i bez żadnych dodatków, to pomarańczowa hokkaido, której miąższ jest zbity, mączysty konkretny, przypominający w smaku słodkie ziemniaki. Niestety dynia, którą upiekłam ostatnio okazała się być mokrą breją, włóknistą i niesmaczną. Jako absolutna przeciwniczka marnowania żywności postanowiłam przetworzyć mój niewypał w coś wystrzałowego 😉 Padło na zupę z dyni, której nigdy wcześniej nie robiłam. Przepis? Banalnie prosty!

Continue Reading